Jeśli tej jesieni jeszcze nie złorzeczyliście na pogodę, oznacza to, że nie ma Was w kraju. Chłodne poranki i mroźne wieczory ostro dają w kość… Tym samym, pojawia się odwieczny problem – czy letnie stroje od razu zamienić na zimowe, czy lepiej strugać twardziela/twardzielkę i ubierać się w zdecydowanie za cienkie ubrania?
Sugerujemy wybrać bramkę nr 3 – czyli posłuchać rad naszych babć oraz uznanych projektantów, którzy tej jesieni radzą ubierać się warstwowo (w języku babcinym „na cebulkę”). Nie dość, że jest to rozwiązanie praktyczne to jeszcze estetyczne!
Rankiem, na dobrze skrojony płaszcz zarzucamy szal/ ponczo/ futerko, w południe odsłaniamy kluczowy strój, a wieczorem dorzucamy czapkę. Wzorując się na naszej modelce łączymy różne tkaniny, wzory i kroje! Dziewczyny pod żadnym pozorem nie rezygnują z noszenia spódnic tylko zakładają grubsze pończochy! W końcu jesienią i zimą nadal jesteśmy kobietami!
Analizując podpłaszczowy outfit naszej bohaterki, zwracamy Waszą uwagę na oszczędność kolorystyczną, ale zarazem oryginalność i nietuzinkowość. Dżinsowa koszula o ciekawym kroju wraz ze złotym naszyjnikiem uzyskała miejski blichtr i bynajmniej nie jest kojarzona z dzikim zachodem! Nieco kowbojskiego nastroju dodają za to frędzle przy botkach, które idealnie łączą się z frędzlami przy szalu. Pełna harmonia!
Zapomniałyśmy dodać, że nasza modelka ma imię Chwałka, a za tę stylizację należy jej się pochwałka!
ps. Sesję realizowałyśmy w warszawskim MITO. Już wkrótce będziecie mogli przeczytać o tym WYJĄTKOWYM MIEJSCU na naszym blogu!





















Pingback: MiTomania | Stylesletter